Logo SGH

Sytuacja konsumenta na rynku usług bankowych

Wstęp

Gospodarka oparta na wiedzy nie poprawia automatycznie suwerenności konsumentów. Internet nie zawsze może zastępować osobistą konsultację, m.in. z uwagi na zjawisko cyfrowego wykluczenia (digital divide). Zjawisko to dotyczy zwłaszcza konsumentów wrażliwych, lecz się do nich nie ogranicza[1]. Rzecz jasna, instrumentarium Web 2.0 daje nowe, niezależne źródła informacji i wiedzy, które aktywny konsument może wykorzystać i przybliżyć się do modelu wynikającego z orzecznictwa ETS („consumer well informed, observant and circumspect”).

Należy tutaj jednak przytoczyć 2 poglądy, które kwestionują rację bytu specjalnego traktowania konsumenta:

– Istnieje pogląd, iż kluczowe cele prawa konsumenckiego zostały osiągnięte i dalszy rozwój tego działu prawa nie ma sensu. Nie jest bowiem intencją tego prawa naruszanie równowagi praw i interesów stron umowy, ze wszystkimi wielokrotnie rozważanymi konsekwencjami (Moral Hazard). Przyszedł czas być może na wbudowanie (reintegrację) ochrony konsumenta w system prawa prywatnego (cywilnego i handlowego), który ze swojej strony przejął pewne cele i wartości prawa konsumenckiego – był to wszakże proces wzajemnego korzystnego oddziaływania obu tych sfer prawa[2].

– Pogląd ten jest wzmacniany dzięki tezie, iż sytuacja konsumenta w Internecie jest zgoła odmienna, a zdaniem niektórych autorów jest ona bardzo silna, a dzięki przejrzystości rynek ma wszelkie cechy „rynku odbiorcy” (konsument jest panem rynku) – pogląd ten nie bierze wszelako pod uwagę zagrożeń typowych dla sprzedaży poza lokalem firmy lub na odległość, a także nowych form oszustw w Internecie i ciągle niewielkiej harmonizacji prawa w skali UE oraz na świecie. Nie bez znaczenia jest wizerunek dobrze poinformowanego, racjonalnego i pewnego siebie konsumenta, gdyż taki obraz konsekwentnie podtrzymuje orzecznictwo ETS

Pogarsza się również przejrzystość licznych rynków (telekomunikacja, energetyka, usługi finansowe, ochrona zdrowia, edukacja). Powstają nowe, trudne do opanowania rodzaje ryzyka (długoterminowe inwestycje, systemy emerytalne), które wymagają zrozumienia i oszacowania przez gospodarstwa domowe. Wielość dostawców i silna konkurencja powodują wzrost praktyk oszukańczych i nieuczciwych, które wpędzają ludzi w pułapkę zadłużenia (dialery, loterie, nieuczciwe oferty zatrudnienia, drapieżne pożyczki gotówkowe, systemy argentyńskie).[3].

Brak specjalnych regulacji wymuszających jakość może wywoływać zjawisko ogólnego obniżania standardów etycznych i wypychania z rynku produktów dobrej jakości (market for lemons). Wolny rynek i prawo konkurencji spełniają przypisaną im rolę tylko w sytuacji, gdy konsument może dokonać racjonalnego wyboru, tzn. jest dobrze poinformowany i potrafi zrobić z tego użytek[4]. W tym kontekście szczególnej ochrony wymagają tzw. konsumenci wrażliwi (vulnerable consumers), których jako odrębną kategorię można zrekonstruować w ramach dyrektywy 2005/29/WE dotyczącej nieuczciwych praktyk rynkowych.[5]

Konkurencja reguluje rynek, powodując niższe ceny, większy wybór produktów oraz innowacje. Nie gwarantuje jednak dostępu do dóbr i usług dla wszystkich, bezpieczeństwa, solidności itp. Konsumenci działają na wielu rynkach równocześnie, są często zajęci (czas, jaki mogą i chcą poświęcić na badanie rynków i produktów, jest ograniczony). Nie zawsze mają dostateczną informację dla podjęcia racjonalnej decyzji, a nawet, gdy ją formalnie posiadają, nie zawsze jest właściwie rozumiana. Problem zaufania jest szczególnie istotny w handlu elektronicznym.[6] Prawo konsumenckie jest więc koniecznym dopełnieniem prawa konkurencji[7].

 

Problem przejrzystości i wymogów informacyjnych

Powstaje pytanie, jaka jest w istocie rola przejrzystości transakcji kredytowych? Czy może (powinno) to być „adresowane” przekazywanie informacji – w zależności od kategorii konsumentów (przeciętni – wrażliwi klienci: ci ostatni być może powinni być szerzej lub w sposób bardziej zrozumiały i przystępny poinformowani[8])? Tradycyjnie prawo rozróżniało pożyczki pieniężne oraz transakcje sprzedaży towarów lub świadczenia usług, chociaż te ostatnie występują często „w towarzystwie” kredytu lub pożyczki (np. leasing konsumencki).

„Właściwe” banki przez wiele lat niechętnie zajmowały się rynkiem usług consumer finance. Była to nisza rynkowa, w którą wchodziły parabanki, otwierając coś w rodzaju „drugorzędnego rynku” – na wzór brytyjski. Dlatego musiała powstać koncepcja regulacji w drodze prawa konsumenckiego, w której kluczowe jest unormowanie istoty (treści) transakcji, a nie tylko samej formy, a także rozróżnianie i zróżnicowane potraktowanie umów z konsumentami oraz transakcji B&B[9].

Nowe podejście do regulacji kredytu konsumenckiego sprowadza się do:[10]

– akcentu na rozsądne wymogi informacyjne, umożliwiające kontrolę „obszarów problemowych”, z pozostawieniem konsumentowi autonomii wyboru,

– uznania roli szerokiej dostępności kredytu (chociaż nie może on, rzecz jasna, być dla każdego) oraz ograniczania obszarów wykluczenia społecznego,

– zapewnienia środków zapobiegania (prewencji) i ograniczania nadmiernego zadłużenia,

– promowania wolnego rynku i ułatwiania transakcji rynkowych, przy zapewnieniu skutecznej ochrony konsumenta.

Regulacja powinna być ukierunkowana na „obszary problemowe” (pożyczki krótkookresowe, niskokwotowe, transakcje powiązane i pakietowe). Tam bowiem są konieczne mechanizmy adaptacyjne lub protekcyjne.[11]

Rozwiązania prawne muszą mieć w polu widzenia dorobek ekonomii behawioralnej (np. niedocenianie zagrożeń transakcji na rynku finansowym, nadmierny optymizm odnośnie do własnej sytuacji życiowej). Powinny istnieć alternatywy instytucjonalne przeznaczone dla biedniejszych konsumentów (np. spółdzielczość kredytowa).

Rozróżnienie kredytu „z konieczności” (credit for need), typowego dla osób biednych, niezaradnych i wykluczonych oraz kredytu „dla wygody”, charakterystycznego dla bogatych i średnich warstw społecznych (credit for convenience) może być inspirujące dla koncepcji wymogów informacyjnych – przeciwdziałania asymetrii informacji na rynku finansowym. Na rynku pojawiają się nowe formy kredytów i pożyczek. Dostawcy usług finansowych podkreślają korzyści szerokiej dostępności kredytu w różnych formach, ale niechętnie mówią o zagrożeniach dla konsumenta[12]. Kredyt odnawialny, przekraczanie stanu konta, piramidy kredytowe, drogie kredyty z kart kredytowych, a także drobne, lecz drogie pożyczki („chwilówki”), sprzedaż wiązana i pakietowa, nasilają niebezpieczeństwo destrukcji sytuacji życiowej i powiększają obszary społecznego wykluczenia[13].

Rozmaici dostawcy usług finansowych różnie reagują na nowe wyzwania otoczenia. Jedni oferują produkty i związane z ich sprzedażą procedury w sposób odpowiedzialny – z uwzględnieniem zasad etyki. Inni, obłudnie powołując się na wolny rynek, całą odpowiedzialność za wchodzenie w wątpliwe transakcje finansowe zrzucają na konsumenta. Stało się to istotną przyczyną regulacji nieuczciwych praktyk, kredytu konsumenckiego oraz upadłości konsumenckiej. Ochrona konsumenta powinna być natomiast skuteczna. Powinna ona pokrywać każdą formę kredytu dotyczącą bezpośrednio czy pośrednio gospodarstwa domowego (nie tylko zatem kredytu konsumenckiego, ale też mieszkaniowego, edukacyjnego czy na rozpoczęcie działalności małych i średnich przedsiębiorstw). Chodzi o to, by w polu widzenia były wszelkie rodzaje usług, które wciągają konsumenta w spiralę zadłużenia[14].

Relacje kredytowe powinny być przejrzyste i zrozumiałe. Można mówić o dwóch rodzajach przejrzystości, które warunkują prawidłowe działanie rynku:

– przejrzystości konkurencyjnej, która umożliwia pożyczkobiorcy wybór produktu najlepszego oraz najtańszego,

– przejrzystości społecznej, która pozwala wniknąć w potencjalne implikacje zadłużenia dla sytuacji konkretnego gospodarstwa domowego w przyszłości.[15]

Regulacja powinna obejmować możliwość spłaty długu przed terminem, bez dodatkowych opłat, a także dopuszczalne procedury restrukturyzacji długu (np. udzielania kredytu na spłatę innych kredytów). W wypadku zmiany sytuacji życiowej konsumenta, należy preferować tryb zmiany warunków umowy zamiast jej rozwiązania przez usługodawcę. Odsetki karne powinny być regulowane w taki sposób, by sprzyjać uzdrowieniu, a nie destrukcji sytuacji konsumenta i nakręcaniu spirali zadłużenia. Głównym punktem w kreacji klimatu zaufania jest niewątpliwie implementacja koncepcji odpowiedzialnego udzielania kredytu (responsible lending and borrowing).

Rosnąca konkurencja na rynku consumer finance stawia na porządku dziennym standaryzację wymogów informacyjnych pod kątem zdolności do jej optymalnego wykorzystania (np. zobowiązanie do informowania konsumenta, a także poręczyciela, o wyniku każdego sprawdzenia informacji w centralnej bazie danych, nie poprawia ochrony konsumenta, lecz stanowi dodatkowy koszt – informacji tej proponuje się udzielać na wniosek)[16].

Celem prac nad poprawą przejrzystości jest rynek, który nie tylko zapewnia ochronę konsumenta, ale także swobodę innowacyjnego świadczenia usług na jednolitym rynku – również transgranicznie, o ile takie będą oczekiwania konsumentów. Dostawca musi uzyskać informację dla oceny ryzyka, a pożyczkobiorca lub poręczyciel zrozumiałą i adekwatną informację, która pozwala wybrać najlepszy i najtańszy produkt w danych warunkach oraz zapobiegać nadmiernemu zadłużeniu[17]. Chodzi także o unikanie nadmiernej, nieracjonalnej ochrony, która obraca się przeciwko dobrze pojętym interesom konsumenta[18].

Edukacja finansowa musi się skupiać na kluczowych aspektach planowania finansowego (oszczędności, zadłużenie, ubezpieczenia, emerytury). Należy w tym celu wykorzystywać wszystkie dostępne media, w szczególności dla nieodpłatnych programów edukacyjnych.  Edukację finansową powinno się adresować w sposób zróżnicowany do poszczególnych grup wrażliwych konsumentów (np. młodych, starszych, biednych, bezrobotnych, słabo wykształconych, mniejszości etnicznych). Wnikliwej uwagi wymaga dorobek ekonomii behawioralnej i psychologii społecznej, np. w kwestii niepełnej racjonalności wyboru dokonywanego przez konsumentów[19].

Sporny pozostaje zakres pożądanej umiejętności finansowej konsumenta. Skrajne sytuacje należy odrzucić, tzn. zarówno brak tej umiejętności, jak i wymaganie, by była ona na poziomie profesjonalnym. Punktem wyjścia pozostaje przeciętny konsument. Nie można wszelako pomijać działalności edukacyjnej względem konsumentów wrażliwych, w szczególności w kontekście dyrektywy 29/2005/WE dotycząca nieuczciwych praktyk  stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym.  W przeciwnym razie usługodawca może się narażać na zarzut wprowadzenia w błąd. Może się tak zdarzyć nawet wtedy, gdy przekazane informacje były prawdziwe, lecz nie zostały przez klienta właściwie zrozumiane.[20].

Trudną kwestią jest pomiar umiejętności finansowej konsumenta. Analizą obejmuje się wiele umiejętności, np. planowania własnego budżetu, zarządzania pieniędzmi, podziału środków na cele bieżące i przyszłe, dokonywania wyboru spośród zróżnicowanych możliwości, w tym zadłużania się w formie kredytów i pożyczek oraz lokowania oszczędności i inwestowania na rynku kapitałowym, zdolności do dbałości o swoje prawa i interesy ekonomiczne oraz odporności na natarczywą reklamę. Powstają psychologiczne modele finansowych profilów konsumenta[21].

Powstaje również problem racjonalności ewentualnej regulacji limitów kosztów kredytu. Najbardziej typowym sposobem kontroli kosztów kredytu jest ograniczenie maksymalnego oprocentowania.[22]. Chodzi o ochronę konsumentów wrażliwych, którzy nie mają zdolności kredytowej w rozumieniu procedur bankowych oraz mają negatywną historię kredytową, ponadto chcą pożyczać niewielkie kwoty na krótkie okresy.[23].

Należy zauważyć, że podział konsumentów na przeciętnych i wrażliwych nie jest dzisiaj łatwy. Dostawcy usług finansowych w coraz szerszym zakresie obsługują ludzi ubogich, którzy jeszcze kilka lat temu nie byli rozważani jako grupa docelowa. O tym, że wiele usług finansowych „zbłądziło pod strzechy”, świadczy rozpowszechnienie kart płatniczych, w tym kart kredytowych, a także oferta nowoczesnego doradztwa finansowego, które jest dostępne dla każdego.[24]

Należy podkreślić nacisk na przejrzystość i podejście informacyjne do kształtowania finansowej umiejętności konsumenta. Rola prawa jest w tej sferze ograniczona, chociaż oczywiście edukacja finansowa nie zapobiega wszelkim oszustwom i nadużyciom, nieuczciwym praktykom rynkowym, nie zapewnia również automatycznie otwartego dostępu do rynku dla biedniejszych konsumentów[25]. Wiele osób, zwłaszcza ubogich, w ogóle nie ma nawyku planowania własnego budżetu i nie wykracza poza horyzont kilku dni. Dlatego tak wiele uwagi przykłada się do programów edukacji dzieci w szkolnictwie oraz do programów prezentowanych w Internecie i środkach masowego przekazu[26].

 

Kierunki regulacji ochrony konsumenta

Kontekst ochrony konkurencji i konsumenta stanowią swobody jednolitego rynku Unii Europejskiej – przepływu towarów, usług, ludzi i kapitału. Ochrona prawna dotyczy nadużyć związanych z handlem elektronicznym i usługami  płatniczymi. Znaczny potencjał zagrożeń mają niektóre formy kredytu konsumenckiego, z których część – mimo formalnego zakazu – odradza się w innych formach (np. systemy argentyńskie, „drapieżne pożyczanie”, transakcje wyłączne i wiązane).

Mechanizm implementacji dyrektyw powoduje, że – jak dotąd – istnieją różne wymogi w różnych krajach. Prawodawca europejski, mając świadomość tych mankamentów, akcentuje rozbudowę dyrektyw „horyzontalnych” (nieuczciwe praktyki rynkowe, wspólne prawo kontraktowe) kosztem „wertykalnych” (tj. dotyczących tylko niektórych aspektów umów, zawierania i realizacji umów w pewnych warunkach, sektorach, za pomocą określonych mediów)[27].

Należy zwrócić uwagę na dyrektywę 2005/29/WE dotyczącą nieuczciwych praktyk rynkowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym[28]. Dzieli ona te praktyki na dwie kategorie: oszukańcze oraz agresywne. Praktyki oszukańcze mogą polegać na działaniu lub zaniechaniu (misleading actions – omissions). [29]

Ocena uczciwości praktyk handlowych jest dokonywana w odniesieniu do przeciętnego konsumenta. W ocenie tej bierze się pod uwagę nie tylko kwestię prawdy (fałszu), ale też wiele innych elementów wpływających na percepcję przekazu: półprawdy, pomijanie milczeniem niektórych spraw lub przedstawianie ich w niewłaściwych proporcjach. Pewne elementy, mimo że w istocie są prawdziwe, mogą zmylić daną osobę co do istoty produktu lub usługi (deceptive in very subtle way).[30] Z prawnego punktu widzenia łatwiejsza jest ewaluacja nieprawdy niż złożonych przekazów, które mogą jednak wprowadzać w błąd. Do tego dochodzą także wyobrażenia estetyczne i emocjonalne, które zawsze muszą być oceniane w kontekście kulturowym (np. jaka jest granica humoru lub przesady w reklamie)[31].

Harmonizacja prawa umów zakłada kilka wariantów. Najbardziej prawdopodobny wydaje się wariant częściowego, etapowego zbliżania prawa, z zachowaniem kodeksów cywilnych krajów członkowskich. Pierwszy etap to Common Frame of Reference (CFR), powinna zrealizować program minimum, tzn. wspólną siatkę pojęć, używanie kluczowych kategorii prawnych w tym samym znaczeniu i ich jednolitą interpretację. Drugi etap dotyczy ogólnych warunków umów – Standard Contract Terms (SCT), w układach: Business&Business, Business&Government, a także – co w istocie stanowi trzeci, kompleksowy etap – Business&Consumer[32].

Wśród zasad, do których odnoszą się ogólne warunki umów, należy wskazać dobrą wiarę, uczciwość transakcji, nienaruszanie przepisów bezwzględnie obowiązujących, współpracę organów krajowych dla zapewnienia skutecznego wykonania kontraktów. Ideą tych i innych wysiłków na rzecz zbliżania prawa umów jest redukcja kosztów transakcyjnych i uwolnienie stron od ryzyka wyboru prawa tego czy innego kraju, a przede wszystkim budowa naprawdę jednolitego rynku.

Projekt SEPA stanowi kolejny ważny krok na drodze integracji europejskiej. Jednolity obszar płatności w euro pozwoli klientom na dokonywanie bezgotówkowych płatności na rzecz dowolnego beneficjenta każdym  kraju strefy euro – z jednego rachunku bankowego i za pomocą jednego zestawu instrumentów płatniczych. Tym samym wszelkie płatności detaliczne w euro staną się płatnościami „krajowymi”, a rozróżnienie między płatnościami krajowymi i transgranicznymi w ramach strefy euro przestanie istnieć[33].

Z jednej strony, słuszny wydaje się cel, by systemy płatnicze uzyskały „europejski paszport” i mogły działać na wspólnym rynku na zasadzie prawa kraju pochodzenia. Umożliwia to konkurencję systemów płatniczych, na czym mogą skorzystać konsumenci. Z drugiej strony, bardzo silnie zaznacza się nurt maksymalnej harmonizacji. Dyrektywa o usługach płatniczych[34] proponuje nowe podejście, odchodząc od regulacji instrumentów na rzecz kategorii „usług płatniczych”, które mogą być realizowane na różne sposoby. Wspólna regulacja dla różnych instrumentów płatniczych uwzględnia rozwój rynku, budzi jednak uwagi krytyczne.

 

Regulacja rynku kredytu konsumenckiego

Krytyczne uwagi formułuje się wobec regulacji kredytu konsumenckiego.[35] Regulacja, która nakłada obowiązki na jedną stronę kontraktu, pozbawiając ją możliwości obrony przed niewłaściwym (nielojalnym czy nieuczciwym) zachowaniem drugiej strony, nie ma cech dobra publicznego. W takiej sytuacji koszty funkcjonowania rynku obciążą obie strony – dostawców i odbiorców. Będzie to działać zwrotnie na spowolnienie wzrostu gospodarczego i PKB. Stanowisko prawodawcy, że rynek consumer finance jest zdominowany przez podaż, a tym samym musi być poddany restrykcyjnej regulacji, nie wydaje się słuszne.[36]

Pojęcie pełnej harmonizacji odnosi się tylko do pewnych aspektów działalności i rozwiązań prawnych. Celem jest ułatwienie transgranicznego świadczenia usług, porównywania ofert kredytowych oraz rozwoju jednolitego rynku consumer finance. Dyrektywa o kredycie konsumenckim mówi o obowiązkach informacyjnych w reklamie, w fazie przedkontraktowej, w samej umowie oraz po jej zawarciu. Informacja ta powinna być podana w formie zrozumiałej, jasnej i zwięzłej. Służy temu wymóg posłużenia się reprezentatywnym przykładem.[37]

W obszarach nie poddanych pełnej harmonizacji kraje członkowskie mogą regulować lub pozostawić dotychczasowe regulacje, np. dotyczące wspólnej odpowiedzialności sprzedawcy dobra lub usługi oraz kredytodawcy, który udzielił kredytu na kupno tego dobra lub usługi, anulowania umowy ze sprzedawcą dobra lub usługi w sytuacji, kiedy konsument skorzysta ze swego przywileju wycofania się kontraktu o kredyt wiązany w ciągu 14 dni, czy określenia minimalnego terminu żądania spłaty w przypadku kredytów bezterminowych (open-end credit agreements), czy co do rozciągnięcia przepisów dyrektywy na kredyty konsumenckie poniżej 200 EUR i powyżej 75000 EUR, czy co do skutków cywilnoprawnych braku pełnej informacji na rzecz konsumenta przed podpisaniem umowy (np. sankcja kredytu darmowego).

Formularz informacyjny ma ułatwiać obu stronom udzielanie oraz korzystanie z informacji (Standard European Consumer Credit Information Form). Natomiast skutki niespełnienia wymogów informacyjnych nie są zharmonizowane i będą zależeć od prawa umów poszczególnych krajów członkowskich (np. kwestia ważności całości umowy lub jej części, sankcja kredytu darmowego, tj. bez oprocentowania, opłat i prowizji).

Dyrektywa dokonuje rozróżnienia między kredytodawcą a pośrednikiem kredytowym.  Ci pierwsi muszą być poddani nadzorowi lub regulacji. Ci drudzy – niekoniecznie, chociaż muszą wypełniać pewne obowiązki wobec konsumenta np. informować, czy działają niezależnie, czy na rzecz określonych kredytodawców, a także o wszelkich opłatach i prowizjach, jeżeli mają zastosowanie w odniesieniu do konsumentów. Dyrektywa zaleca pozasądowe formy rozstrzygania sporów i międzynarodową współpracę w tej mierze. Prawodawca europejski traktuje to jako istotne uzupełnienie przejrzystości, ochrony konsumenta, odpowiedzialnego kredytowania, budowy zaufania, lojalności między partnerami rynkowymi.[38].

Dyrektywa o kredycie konsumenckim świadczy o uzyskaniu równowagi stanowisk obu stron: usługodawców oraz konsumentów. Daje temu wyraz m.in. rezygnacja Komisji Europejskiej z doradztwa[39] ze strony dostawcy oraz stwierdzenie expressis verbis, że to konsument ponosi odpowiedzialność za podjętą decyzję. Istnieje natomiast możliwość udzielenia przez dostawcę – na życzenie – dodatkowych wyjaśnień oraz podania przykładów.

Odpowiedzialne udzielanie kredytu to w istocie aktywizacja działalności „na przedpolu” upadłości konsumenckiej, która powinna nie dopuszczać do nadmiernego zadłużenia konsumenta[40]. W koncepcji odpowiedzialnego udzielania kredytu znamienne jest zaakcentowanie dobrej woli i chęci współpracy obu stron umowy (responsible lending and borrowing). Lokalizacja odpowiedzialności nie może być bowiem wyłącznie po stronie usługodawcy. Odpowiedzialne udzielanie kredytu nie powinno się sprowadzać natomiast do ograniczania dostępu do kredytu, ale stymulowania „produktywnego wykorzystania” go przez gospodarstwa domowe.

Istnieje w tej mierze dysproporcja między sporą dozą niepewności po stronie konsumenta oraz opartych na nowoczesnej technologii systemach scoringowych, klasyfikujących stopnie ryzyka, w istocie na zasadzie automatyzacji, przy daleko idącej redukcji indywidualnego podejścia i doradztwa oraz utajnieniu istotnych przesłanek pracy analityka, prowadzących do podjęcia decyzji o odmowie kredytu. Poufność „kuchni” scoringowej była uzasadniania tajemnicą handlową. Dyrektywa kwestionuje poufności procesu scoringowego jako sprzeczną z regulacją ochrony danych osobowych. klient powinien wiedzieć, co ostatecznie przesądziło o odmowie kredytu[41].

Istnieje paralela oceny skutków regulacji lichwy oraz upadłości konsumenckiej. W USA lawinowo rosnącą falę wniosków o upadłość konsumencką tłumaczono krachem finansowym wielu osób. Czy jest to jednak słuszne, skoro następowało w okresie pomyślnego, kwitnącego rozwoju gospodarki USA? Czy to właśnie nie nadmiernie permisywna konstrukcja przepisów nasilała chęć oddłużenia się na koszt podatników[42]? Pytań takich stawia się obecnie wiele, gdyż na świecie poszukuje się nowych, bardziej restrykcyjnych modeli regulacji, które nie byłyby nadmiernym obciążeniem dla budżetu i nie groziłyby degeneracją rynku.[43]

Podsumowanie

Teorie zawodności rynku akcentują kwestię, czy „lekarstwo” (regulacja) nie jest gorsze od „choroby”, którą ma leczyć. Jest to spójne z oceną skutków regulacji, która – początkowo rozwijana w ramach metodologii OECD – występuje obecnie w postaci inicjatywy Better (Smart) Regulation, a nowa metodyka oceny skutków regulacji (Regulatory Impact Assessment) zmierza do pełnej oceny wymiernych i niewymiernych skutków regulacji, przy czym ekonomiczna analiza prawa jest w centrum uwagi.[44]

Dotychczas ekonomia przypisywała zawodność rynku deficytowi informacji, która powinna być przekazywana konsumentom w odpowiedniej ilości i jakości. Właściwie poinformowany konsument wybiera bowiem optymalny wariant oferowanych transakcji rynkowych. Jeżeli byłaby to prawda, to jak wyjaśnić słabą pozycję konsumenta i częste naruszanie jego interesów na rynkach o – teoretycznie – przejrzystej i konkurencyjnej strukturze podaży?[45]

Nie wydaje się słuszna teza sprowadzająca człowieka tylko do roli konsumenta, który maksymalizuje zaspokojenie potrzeb. [46]. W celu oceny problemów ochrony konsumenta we właściwych proporcjach zwraca się uwagę na renesans „ekonomii strony popytowej” (demand-side economics). Efektywność rynku zależy bowiem także od zachowań rynkowych konsumenta.[47] Postmodernizm odrzuca pogląd o przewadze czynników racjonalnych w działaniu współczesnych społeczeństw.[48] Ekonomia behawioralna sugeruje istotną przyczynę zawodności rynku: systematyczny, masowy „odwrót” od zachowań racjonalnych.[49]

 

 



[1] Por. M. Arkenstette, Reorientation In Consumer Policy – Challenges and Prospects From the Perspective of Practical Consumer Advice Work, Journal of Consumer Policy 2005, vol. 28, No.3, September,  s. 361 i n., U. Riehm, B. Krings, Abschied vom „Internet fűr alle”, Medien&Komunikation 2006, nr 1, s. 75 i n.

[2] Por. H.W. Micklitz Zur Notwendigkeit eines neuen Konzepts für die Fortentwicklung des Verbraucherrechts in der EU  Verbraucher und Recht, 2003, nr 1, s. 2 i n.,

[3] Trudności walki z tymi zjawiskami wypływają również ze sprzecznej z literą i duchem prawa europejskiego ochrony rynków krajowych, hamującej budowę jednolitego rynku S. Miguel, Regulating Competition and Consumer Protection, Opinion of the Section for the Single Market, Production and Consumption, European Economic and Social Committee, INT/280-CESE 309 fin, Brussels, 9 June 2006.

[4] Por. Ch. Fletner-Twigg, Innovation and EU Consumer Law, Journal of Consumer Policy 2005, vol. 28, nr 3, September, s. 409 i n.

[5] O.J. L 149/22 z 11.06.2005.

[6]  W tym kontekście podkreśla się niejednoznaczność wpływu Internetu na pozycję konsumenta. Z jednej strony, daleko posunięta przejrzystość, możliwość porównywania ofert rynkowych, a także pomijania pośredników istotnie wzmacnia sytuację konsumenta. Z drugiej strony, podkreśla się patologie związane z Internetem, problem ochrony prywatności, nowe rodzaje oszustw, nadmierne zadłużenie, a przede wszystkim znane od dawna negatywne cechy handlu na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa: brak możliwości obejrzenia towaru w naturze i uzyskania porady co do istoty usługi w rozmowie „twarzą w twarz” Por. B. Rezabakhsh, D. Borneman, U. Hansen, U. Schrader, Consumer Power: A Comparison of the Old Economy and the Internet Economy, Journal of Consumer Policy 2006, vol. 29, nr 1, March, s. 3 i n.

[7] Pluralizm dostawców, techniczna złożoność (wielofunkcyjność) produktów lub finansowe wyrafinowanie planów taryfowych czy spłaty pożyczek powoduje, że coraz mniej jest dóbr, których jakość można łatwo sprawdzić przed dokonaniem zakupu (search goods), przybywa natomiast dóbr i usług, których jakość w momencie zakupu nie jest w pełni jasna (experience goods), a nawet – jak w przypadku produktów finansowych – może nie być jasna przez dość długi okres (trust goods). Por. R. Kjeldahl, Konkurencja a ochrona konsumentów, materiały z konferencji „Polityka ochrony konsumentów i polityka konkurencji – razem czy osobno?”, UOKiK, Warszawa 26 czerwca 2006.

[8] Problem rozróżnienia konsumenta przeciętnego oraz wrażliwego (vulnerable consumer) pojawił się w ramach dyrektywy o nieuczciwych praktykach rynkowych (O.J. L 149 z 11.06.2005). Koncepcja konsumenta wrażliwego może mieć duże znaczenie dla rynku finansowego. Okazuje się bowiem, że konsument – wbrew modelowi wynikającemu z orzecznictwa ETS – nie zawsze jest rozsądny i nie zawsze potrafi skorzystać z informacji we własnym interesie.

[9] G. Howells, S. Weatherill, Consumer Protection Law, Aldershot 2005, s. 373, por. też: A. Lewicka-Strzałecka Prawo do kredytu jako prawo człowieka Prakseologia Nr 150/2010, s.289 i n.

[10] Podejście „hybrydowe” zakłada możliwość kompromisu między podejściem informacyjno-edukacyjnym a protekcjonistyczno-paternalistycznym. Obie strony powinny być bowiem zainteresowane w rozwoju rynku usług consumer finance: szerokim wyborem tych usług, ich dostępnością po rozsądnych cenach.

[11] Por. W. Szpringer Społeczna odpowiedzialność banków. Między ochroną konsumenta a osłoną socjalną WoltersKluwer, Warszawa, 2009.

[12] Protecting Microfinance Borrowers, [online].[dostęp 30.04.2011]

www.microfinancegateway.org; FIC Position Paper: The Vulnerable Consumer Detriment Test, www.fic.wfanet.org [online].[dostęp 30.04.2011]

[13] Por. Finacial Literacy, [online].[dostęp 30.04.2011]

www.asic.gov.au, www.responsible-credit.net. Por. też: Financial Literacy Scoping Study&Strategy Project, FinMark Trust, Final Report, March 2004, [online].[dostęp 30.04.2011] www.eciafrica.com

[14] Nie oznacza to jednak postulatu, by identyczna regulacja dotyczyła np. kredytu konsumenckiego i mieszkaniowego czy hipotecznego, gdyż niektóre przywileje konsumenta na rynku kredytu konsumenckiego trudno byłoby przenieść na rynek kredytów mieszkaniowych czy hipotecznych.

[15] Przejrzystość konkurencyjna wymaga standardowej, ujednoliconej formuły rzeczywistej rocznej stopy procentowej, uwzględniającej całkowity koszt kredytu. Przejrzystość społeczna zakłada rozważenie, jeszcze w fazie przedumownej, planu spłaty, a także zapewnienie czasu do namysłu oraz niezależnego doradztwa. Odpowiedzialne udzielanie kredytu zakłada dostarczenie wszystkich niezbędnych informacji i określenie konsekwencji udzielenia nieprawdziwych lub niepełnych informacji oraz wyzyskiwania naiwności lub słabości konsumenta.

[16] Obecnie nie jest problemem samo udzielanie informacji, a raczej możliwość najlepszego korzystania z informacji przez przeważającą część konsumentów. Obok roli prawa należy wskazać na edukację konsumencką oraz niezależne doradztwo (planowanie) finansowe. Przejrzystość powinna się wyrażać właśnie w ułatwianiu porównania różnych ofert dostępnych na rynku. Nadmiar informacji nie leży w interesie żadnej ze stron umowy. Podraża to koszty pośrednictwa finansowego dla przeciętnego konsumenta.. R.M. Gelpi, Regulatory Needs for the Achievement of a Single EU Retail Financial Market – the Case of Consumer Credit (w:) Integration of Retail Financial Markets in the EU: a Challenge for Europe?, ECRI Seminar, 28 October 2004.

[17] Fair, Clear and Competitive. The Consumer Credit Market in the 21st Century, Secretary of State for Trade and Industry,London December 2003.

[18] Edukacja finansowa powinna się zaczynać tak wcześnie, jak to możliwe, najlepiej w szkole. Edukację finansową należy uwzględniać we władaniu korporacyjnym (corporate governance) jako czynnik budowy klimatu zaufania, poczucia odpowiedzialności oraz wizerunku (renomy) sektora finansowego. Edukację finansową wypada odróżnić od komercyjnego doradztwa ze strony dostawców, które także jest obszarem wymagającym ukształtowania dobrych praktyk. Dostawcy powinni sprawdzać, czy klienci przeczytali, a także czy zrozumieli warunki umowne, zwłaszcza w umowach długoterminowych lub o istotnych, przyszłych konsekwencjach ekonomicznych dla gospodarstwa domowego. J.U. Franck, Bessere Konditionen für Verbraucher durch mehr Regulierung?, Zeitschrift für Bankrecht und Bankwirtschaft 2003, nr 57, s. 334; W. Kösters, S. Paul, S. Stein, Ordnungspolitische Analyse des Vorschlags der Europäischen Kommission für eine EU-Verbraucherkreditrichtlinie (Statt Verbraucherschutz Gesetz gegen den Verbraucher), Bochum , August 2003.

[19] Por. M. Bertrand, D.S. Karlan, S. Mullainathan, E. Shafir, J. Zinman, What`s Psychology Worth? A Field Experiment in the Consumer Credit Market, Economic Growth Center, Yale University, Yale, 2005; J. Waldfogel, Does Consumer Irrationality Trump Consumer Sovereignty? Evidence from Gifts and Own Purchases, The Wharton School, University of Pensylvania NBER, Philadelfia, 2002, por. też: A. Strzałecka-Lewicka (red.), Edukacja konsumencka, WSPiZ, Warszawa 2006.

[20] Zróżnicowane systemy edukacji finansowej muszą również uwzględniać cechy znaczących grup konsumentów i cykl potrzeb życiowych, np. młodzieży, emerytów, a także poziom wykształcenia i sytuację rodzinną, posiadanie dzieci, aspiracje edukacyjne, styl życia, pracy, wypoczynku oraz tradycję i kulturę w danym kraju[20]. Nie mniej istotny jest pomiar nadmiernego zadłużenia, którego definicja nie jest do końca klarowna. Wyniki badań różnią się dla poszczególnych grup społecznych, a także w zależności od tego, czy osią badań są dochody czy wydatki Por. J. Mitchell, K. Mouratidis, M. Weale, The Long-Term Relationship between Poverty and Debt, National Institute of Economic and Social research, London 2005; M. Brewer, A. Goodman, A. Leicester, Poverty in Britain. What Can We Learn from Housholds Spending?, Institute for Fiscal Studies, London 2006.

[21] Ang. Ants (preferowanie bezpieczeństwa i przezorności), Grasshoppers (postawa hedonizmu i poczucia siły). Por. C. Frade, C. Lopes, The Psychological Determinants of Consumer Financial Profiles, a także: E. Kempson, S. Collard, N. Moore, Measuring Financial Capability. An Exploratory Study for the FSA oraz D. Noël, Evaluation of the Consumer`s Financial Capability. The Criteria, Liability or Method, First Consumer Financial Capability Workshop, ECRI,Brussels, 8.XI.2005.

[22]  Takie limity lichwy mogą być ustalone:

– sztywno, ale też według określonego, zmiennego w czasie, punktu odniesienia (np. stóp banku centralnego, corocznych odsetek ustawowych),

– jednolicie, lecz także w zależności od rodzaju i warunków kredytu oraz ryzyka klienta.

W tym drugim przypadku znaczenie uzyskują bardziej elastyczne formuły obliczeniowe, zbliżone do klauzul generalnych, skoro w konkretnej sytuacji istnieje potrzeba zbadania, czy koszt pożyczki nie jest nadmierny i nieuzasadniony Extortionate credit bargain (Wielka Brytania), opressive credit contract (Nowa Zelandia). Por. N. Howell, High Cost Loans: A Case for Setting Maximum Rates?, CCCL Background Paper,GriffithUniversity,Griffith, August 2005.

[23] Te cechy wywołują potrzebę odrębnej analizy tzw. rynku drugorzędnego i implementacji adekwatnych rozwiązań stosunków między ubogimi klientami a parabankami, które chcą działać w tym segmencie rynku (fringe lenders). Celowość takiej analizy wypływa również z faktu coraz szerszego obsługiwania segmentu konsumentów wrażliwych przez tradycyjnych usługodawców „rynku pierwszorzędnego” (banki). Równocześnie powstaje pytanie, czy system liberalny, tzn. bez limitów lichwy, jest lepszy z ogólnospołecznego punktu widzenia? Jak wiadomo, w systemach z limitami może się powiększać obszar wykluczenia społecznego, gdyż część biednych klientów nie uzyska pożyczki (ze względu na wysokie ryzyko musiałaby ona być droższa niż dopuszczalny limit). Problem tkwi wszelako w rozróżnieniu dostępu do racjonalnego (produktywnego) kredytu (affordable credit). Innymi słowy, czy „demokratyzacja kredytu” ma być za wszelką cenę (kredyt lichwiarski jest często także bezproduktywny w tym sensie, że tylko „łata dziury” czy „wiąże koniec z końcem”, a nie poprawia realnie kondycji gospodarstwa domowego). Rynek drugorzędny, na którym „biedny płaci więcej”, subsydiuje w pewnym sensie normalnych, przeciętnych konsumentów (mainstream consumers) Por. Usury Ceilings In France; Not only to Lend, but Lend Fairly: Neither Alone is Enough, in the U.S., France or elsewhere oraz Adequate Protection of Family Ties from Misuse and Exploitation In Responsible Credit Relations, Third Bremen Conference on Unfair Suretyships in the Enlarged EU, [online].[dostęp 30.04.2011]  www.responsible-credit.net.

[24] Bardzo istotne jest uświadomienie, że kredytu nie można rozpatrywać jako dodatkowego dochodu kredytobiorcy. Usługa polegająca na udostępnianiu pieniędzy zawsze pociąga za sobą koszty. Jeżeli ktoś nie jest pewien, czy będzie mógł pożyczkę spłacić, nie powinien decydować się na jej zaciąganie. Musi to być zatem przemyślana decyzja. Konsument powinien otrzymywać informacje istotne i jasne (przejrzyste). Zbyt wiele informacji jest często równoznaczne z brakiem adekwatnej wiedzy. Aby móc należycie skorzystać z informacji, potrzebne są: wiedza, chęć i umiejętność jej zastosowania w konkretnym przypadku, zaufanie między stronami (knowledge, skills, confidence).

[25] Ang. Invading Approach v. Information Approach. Por. W. Szpringer, Consumer Financial Capability. An Institutional Perspective, a także: C.H. Welch, Challenges and Opportunities for Policy, Regulation, and Education in Improving Consumer Capability. A Perspective from the United States, J. Rossi, Enhancing Consumer Financial Capability. A Canadian Perspective oraz G. Nicolini, The Consumer`s Financial Capability. A Regulatory Perspective, First Consumer Financial Capability Workshop, ECRI,Brussels, 8.XI.2005 r.

[26] Por. projekt edukacyjny Schűlerbanking, który jest prowadzony w hamburskich szkołach publicznych, a także inicjatywa Institut fűr Finanzdienstleistungen i Sűddeutsche Zeitung w formie testu (istotą testu jest nie tylko adekwatna wiedza, lecz również umiejętność jej praktycznego zastosowania). Por.[online].[dostęp 30.04.2011]  www.iff-hamburg.de.

[27] Por. N. Reich, A European Contract Law, or an EU Contract Law Regulation for Consumers?, Journal of Consumer Policy 2005, vol. 28, No 4, December, s.383 i n.

[28] O.J. L 149/22 z 11.06.2005 r.  Por. też: M. Radeideh, Fair Trading in EC Law, Groningen 2005, s. 184 i n.

[29] Może to mieć znaczenie dla kwalifikacji pewnych praktyk, które nie zawierają wprost nieprawdy, ale podają np. tylko część istotnych informacji lub eksponują nie te, które są najważniejsze dla konsumentów (np. w sektorze finansowym). Ten punkt widzenia przesądził niedawno o wprowadzeniu regulacji konsumenckich w dyrektywie MIFiD. Główną myślą dyrektywy jest bowiem to, by konsument dysponował pełną wiedzą. Dopiero to powinno być przesłanką podjęcia przez niego decyzji.

[30] Na tle dyrektywy pojawia się możliwość rozróżnienia dwóch modeli konsumenta: przeciętnego (average consumer) oraz wrażliwego (vulnerable consumer). By bliżej wyjaśnić ten problem, należy jeszcze rozróżnić  nieprawdę (untruthfulness) – ma ona charakter obiektywny, niezależnie od usposobienia adresatów, oraz prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd (deceptiveness) – ma ono charakter subiektywny i jest uzależnione od cech danej osoby (np. wykształcenie, status społeczny, wiek, płeć).

[31] Ocena prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd (materiality condition) jest akcentowana w Explanatory Memorandum COM (2003) 356 final. Por. także: H.J. Omsels, Kritische Anmerkungen zur Bestimmung der Irreführungsgefahr, Gewerblicher Rechtsschutz und Urheberrecht 2005, nr 7, s. 548 i n.

[32] Ten ostatni etap wymaga przemyślenia potrzeby odejścia od minimalnej na rzecz pełnej harmonizacji. Zagrożenia konsumenta w transakcjach transgranicznych są tu jednym z zasadniczych argumentów. Wydaje się mało realne, by ta, skądinąd bardzo ważna, problematyka, doprowadziła do przyjęcia jednolitego, europejskiego kodeksu cywilnego czy handlowego. Mamy do czynienia natomiast z rozwojem soft law w postaci zbioru zasad Principles of European Contract Law (PECL), które uwzględniają dotychczasowy dorobek krajów Unii Europejskiej i zamierzają przyczyniać się do zbliżania prawa krajowego – na gruncie wspólnych zasad i pojęć. Por. J. Karsten, G. Petri, Towards a Handbook on European Contract Law and Beyond: The Commission`s 2004 Communication. European Contract Law and the Revision of the Aquis: The Way Forward, Journal of Consumer Policy 2005, vol. 28, No.1, March, s. 31 i n. , por. też: Proposal for a Directive on Consumer Contractual Rights, Brussels, 8.10.2008, COM (2008) 614 final, czyli koncepcję zastąpienia 4 dyrektyw: – dyrektywy 1993/13/EWG z 5 kwietnia 1983 w sprawie nieuczciwych klauzul w umowach konsumenckich, O.J. L 95 z 21.04.1993, dyrektywy 1997/07/WE z 20 maja 1997 o ochronie konsumenta w umowach zawieranych na odległość, O.J. L 144 z 4.06.1997, dyrektywy 85/577/EWG z dnia 20.XII.1985 r. w sprawie ochrony konsumentów w umowach zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa, O.J. L 372 z 31.XII.1985 r. oraz dyrektywy 1999/44/WE z 25 maja 1999 w sprawie sprzedaży konsumenckiej oraz gwarancji, O.J. L 171 z 9.07.1999 r.

[33] Konsumenci będą potrzebowali tylko jednego rachunku bankowego. Z tego rachunku będą mogli składać polecenia przelewu lub zapłaty w euro z każdego i do każdego miejsca w strefie euro równie łatwo, jak przy zlecaniu płatności krajowych. Osoby mieszkające, pracujące lub studiujące poza krajem stałego zamieszkania nie będą musiały utrzymywać jednego rachunku w kraju, a drugiego za granicą. Usprawnione będzie korzystanie z kart płatniczych, bo konsumenci będą mogli używać tej samej kraty do wszystkich płatności w euro, co ograniczy konieczność noszenia przy sobie gotówki.

[34] Dyrektywa 2007/64/WE z 13. 11.2007 r. w sprawie usług płatniczych w ramach rynku wewnętrznego, O.J. L 319 z 5.12.2007 r.

[35] Dyrektywa 2008/48 z 23.04.2008 w sprawie umów o kredyt konsumencki  O.J. L 133 z 22.05.2008 r.

[36] Na tym tle trzeba wskazać na renesans ekonomii strony popytu (demand-side-economics), która skupia się na rzeczywistych zachowaniach rynkowych oraz preferencjach konsumentów. Ochrona konsumenta powinna być oparta na realistycznych założeniach, jak najlepiej służyć interesom większości konsumentów (mainstream consumers). W świetle badania OSR obecny kształt dyrektywy spowoduje spadek łącznych wydatków konsumentów (część z nich nie uzyska kredytu lub pożyczki), zawężenie palety ofert kredytowych oraz dostępności kredytu dla części konsumentów (vulnerable consumers), którzy będą zmuszeni szukać substytutów na rynku subprime, a nawet w szarej strefie.

[37] Konsument powinien osiągnąć taki stopień zrozumienia cech produktu finansowego, aby mógł samodzielnie dobrać produkt adekwatny do własnych potrzeb i sytuacji życiowej, a także, by prawidłowo ocenił szanse pomyślnej spłaty zadłużenia. Prawo informacyjne ma ścisły związek z koncepcją odpowiedzialnego udzielania kredytu, którą w świetle dyrektywy należy rozumieć nie tylko jako czerpanie informacji przez kredytodawcę z baz danych, ale też wprost od konsumenta, który powinien informować kredytodawcę o swojej sytuacji życiowej,  rodzinnej, zawodowej itd. Z perspektywy Law&Economics ciekawe są również przykłady implementacji standardów etycznych.

[38] Dyrektywa zakłada kojarzenie regulacji z edukacją finansową i doradztwem na rzecz konsumenta. Konsument powinien uzyskać pełny obraz własnej sytuacji, ocenić możliwości zadłużania się oraz perspektywy spłaty, a tym samym uniknąć popadania w pułapkę nadmiernego zadłużenia. Dyrektywę należy również widzieć w systemowym kontekście prawa konsumenckiego, nowych regulacji horyzontalnych, z których wiele ma cechy „dyrektyw pełnej harmonizacji” (np. dyrektywa o nieuczciwych praktykach rynkowych czy dyrektywa o usługach płatniczych) Por. D. Vandone Consumer Credit in Europe. Risks and Opportunities of a Dynamic Industry Springer Verlag,Heidelberg, 2009

[39] Pojęcie to assist zastąpiono zwrotem to explain, chociaż intencja prawodawcy europejskiego nie wydaje się do końca jasna.

[40] W literaturze wiele uwagi poświęca się limitom lichwy, odsetkom karnym, odsetkom od (zaległych) odsetek, wysokości rat miesięcznych, sytuacji rodziny konsumenta, a także zmian zmiennej stopy procentowej, nieuczciwych klauzul umownych, wypowiedzenia umowy przez bank, zmiany warunków umowy lub jej przedłużenia oraz odmowy kredytowania.

[41] Inaczej możliwy jest skutek dyskryminacyjny, np. gdy większą wagę ma nie indywidualny bonitet danego klienta, lecz przynależność do określonej grupy społecznej czy zawodowej. Na tej samej zasadzie klient potencjalnie lepszy może subsydiować klienta o gorszym bonitecie. Znamienne jest, że w ojczyźnie scoringu, czyli USA, na gruncie Equal Credit Opportunity Act zakazuje się uwzględniania pewnych cech w procesie udzielania kredytu (np. rasa, religia, płeć, pochodzenie, stan rodzinny czy okoliczność, że dochód pochodzi ze źródeł publicznych, np. zasiłek czy stypendium). Por. M. Kamp, T. Weichert, Scoringsysteme zur Beurteilung der Kreditwürdigkeit – Chancen und Risiken für Verbraucher, Forschungsprojekt erstellt vom unabgängigen Landeszentrum für Datenschutz Schleswig-Holstein (ULD) im Auftrag des Bundesministeriums für Verbraucherschutz, Ernährung und Landwirtschaft, Kiel 2005.

[42] Por. N. Martin, The Role of History and Culture in Developing Bankruptcy and Insolvency Systems: The Perils of Legal Transplantation, Boston College International and Comparative Law Review Vol. XXVIII, No. 1/2005 s. 1 i n.; T. Zywicki, Why So Many Bankruptcies and What to Do About It: An Economic Analysis of Consumer Bankruptcy Law and Bankruptcy Reform, Law and Economics Working Paper Series, George Mason University, School of Law (b.d.), s. 2 i n.

[43] Należy mieć w polu widzenia instytucjonalny kontekst ewentualnego uregulowania upadłości konsumenckiej. Mam na myśli w szczególności rozwiązania poprawiające przejrzystość rynku oraz koncepcję odpowiedzialnego kredytowania Por. P. Białowolski, Raport o skutkach ekonomicznych ustawy o maksymalnym oprocentowaniu, KPF, Gdańsk 2009., por. też: W. Szpringer Anti-Usury and Consumer Bankruptcy Regulation – a Trade-off? (an Attempt at Regulatory Impact Assessment)” European Business Law Review No 1/2010

[44] Teoria ekonomii nie zawsze docenia analizę instytucji, które istotnie wpływają na konkurencję. W tym kontekście należy przypomnieć dorobek ekonomii instytucjonalnej, tj. teorię hierarchii i rynku, kosztów transakcyjnych, monopoli naturalnych, dóbr publicznych, efektów zewnętrznych, teorię agencji, „jazdy na gapę”, negatywnej selekcji i hazardu moralnego, przejrzystości rynku i asymetrii informacyjnej, ograniczonej racjonalności w podejmowaniu decyzji. Por. W. Szpringer Regulacja konkurencji a konkurencja regulacyjna POLTEXT, Warszawa, 2010

[45] Słaba pozycja konsumenta wynika często z braku realnych szans oceny parametrów jakościowych dobra czy usługi i trudności z porównywaniem ofert rynkowych. To nie jest tylko – jak dotąd sądzono – kwestia braku informacji w ogóle lub też przekazywanie informacji wprowadzających w błąd. Okazuje się bowiem, że zakazy czy nakazy w tej mierze nie załatwiają wszystkiego (np. obowiązki informowania, okresy do namysłu, możliwość rezygnacji)

[46] Istotny jest kontekst społeczny, nie można bowiem rozważać tylko będących w izolacji jednostek. Dopiero wówczas można realistycznie oceniać zachowania konsumenta. Nie wszystkie dobra składające się na jakość życia można wycenić. Nie da się ściśle wyodrębnić roli obywatela i konsumenta. Por. G. Katona, Psychological Economics, Elsevier, New York 1975; H. Mc Vea, Financial Services Regulation under the Financial Services Authority: a Reassertion of the Market Failure Thesis?, Cambridge Law Journal 2005, nr 64 (2), July, s. 413 I n.; T. Zalega T., Potrzeby ludzkie i ich hierarchizacja a współczesne teorie konsumpcji, Problemy Zarządzania 2007, nr 3, s.158 i n.

[47] Konkurencyjna struktura rynku po stronie podaży jest kwestią kluczową. Nie można wszelako dobrze zrozumieć współzależności działań dostawców i odbiorców bez pogłębionej analizy strony popytowej.

[48] Por. Roundtable on Demand-Side Economics for Consumer Policy: Summary Report, OECD, Committee on Consumer Policy, Directorate for Science, Technology and Industry, DSTI/CP(2006)3 Final, Paris 2006, por też: P. M. Rosenau  Post-Modernism and the Social Sciences: Insights, Inroads, and Intrusions Princeton:

Princeton University Press, 1992. s. 6.

[49] Nie można zatem a priori wykluczać celowości regulacji zapobiegającej nieracjonalności i kierunkującej  konsumenta na przypominanie mu, co rzeczywiście leży w sferze jego kluczowych interesów ekonomicznych czy wręcz utrudnianie mu działań nieracjonalnych ekonomicznie – mimo kontrowersyjności samego aktu limitowania suwerenności konsumenta i wolności jednostki (ochrona konsumenta przed nim samym).


Włodzimierz Szpringer

Włodzimierz Szpringer

Prof. dr hab. Pracownik Katedra Prawa Administracyjnego Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie Szkoły Głównej Handlowej oraz Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Badania i dydaktyka: Bankowość i prawo bankowe, ochrona konkurencji i konsumenta, ekonomiczne i prawne zagadnienia e-biznesu, Internetu, ochrony własności przemysłowej w Nowej Gospodarce, ekonomiczna analiza prawa oraz ocena skutków regulacji.
Zobacz inne artykuły autora »



Napisz komentarz


Premium Wordpress Themes